piątek, 28 listopada 2008

ha!

Wróciłam z niebytu :) tpsa dotrzymała jak widać słowa i od godziny moje okno na świat znów się otworzyło :) Nareszcie!!!
Zdjęcia się ładują, świątecznie się od razu zrobiło, prawda?

To zanim coś nowego pokażę, to jeszcze dwie rzeczy.
Po pierwsze primo: nie pijcie coli, pepsi ani czegoś równie słodkiego (i klejącego się po wyschnięciu) nad klawiaturą...
Po drugie primo: masz ci los... zostałam wyzwana!Oliwiaen
dziękuję za miłą niespodziankę :) To teraz muszę wymyślić jakieś 7 prawd o sobie...

1. Zawsze marzyłam o dużej rodzinie. A teraz czasem marzę o małej... Jest cudnie, dzieci są kochane, ale brak mi chwili ciszy i samotności :) Bo w gruncie rzeczy od czasu do czasu jestem samotniczką...

2. Uwielbiam jeździć samochodem. Na miejscu kierowcy, oczywiście :) I tu przyznaję, złapałam szczęście za ogon, bo oprócz tego, że mój Małż jest cudownym facetem z całą masą zalet i przydatnych umiejętności, to (uwaga, uwaga!) woli być pasażerem :) A ja sobie pokonuję kilometry, tysiące ich i jestem wtedy szczęśliwa...!

3. Źle wybrałam studia... Nie powinnam była iść na pedagogikę, lecz na informatykę lub matematykę. Cóż... za późno na żale...

4. Oto rzeczy, bez których nie istnieję: samochód, internet, książka, mango, cola (z Lidla), spotkania z przyjaciółkami (głównie telefoniczne) i... kto zgadnie? no kto? tadam!!! scrapbooking :) w moim wydaniu bardziej taki karteczkowy, niż tradycyjny niestety...

5. Byłam szczupła. Wróć. Byłam chuda. I już nie jestem. Źle mi z tym. Wróć. Baaardzo źle mi z tym. Powinnam zacząć uprawiać jakiś sport. Nordic walking chociażby.

6. Czasem źle o sobie myślę. Wieczorami głównie. Obiecuję poprawę, wstaję rano i... zapominam. A potem wieczorem znów mam wyrzuty na mordzie...

7. Chciałabym mieć jakąś pasję. Chciałabym móc zarazić nią swoje dzieci. Albo dać im przykład, że można mieć pasję, niekoniecznie taką samą. Sporo rzeczy mogłabym w sobie rozwinąć, ale... leniwa jestem? nieśmiała? wrrr...

Uff... Jakoś poszło, jakoś poszło :)

I teraz bardzo proszę 7 osób, które wyzywam, by zrobiły to samo, co ja. Czyli wywnętrzniły się i podały wyzwanie dalej do następnej siódemki :)
1. berberis
2.
Rudlis
3.
monikajacka
4.
Ania z Poddasza
5.
strawberry
6.
Barbarella
7.
Truskawka

Jejej... w gruncie rzeczy to trudne zadanie było :) Znaleźć 7 osób, które (mam nadzieję!) jeszcze tego wyzwania nie dostały :)

Miłej zabawy!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wasze komentarze dodają mi skrzydeł! Dziękuję!