sobota, 24 stycznia 2009

wędruj wędrowcze i muzyczna zabawa

Oto mój wędrowiec.
Ruszył w świat.
Właściwie, to już trochę jest zapisany :)
Robiony dawno temu, teraz wyglądałby inaczej.
Ale tylko dlatego, że posiadam już trochę więcej materiałów.

To edycja wędrowna, w której uczestniczy 14 świetnych scraperek :)
U mnie dziewczyny męczą się na fioletowo-zielono.
I na dodatek zmuszam je, by czytały moje wiersze, hehe.
Bardzo Wam, dziewczęta, współczuję!

Wracaj, wędrowcze, do domu jak najszybciej!

kliknij w zdjęcie po lepszą jakość :)






**********************************************************

Jakiś czas temu dostałam od Mumy
zaproszenie do muzycznej zabawy.
Długo nosiłam w sobie zastanowienie i wreszcie mam :)
Ale póki co - szczegóły:


1. Zastanów się, w rytm jakiej piosenki poszedłbyś/poszłabyś na koniec świata,
tam gdzie nogi poniosą, lub zabrał(a)byś na bezludną wyspę?

2. Umieść link do tej piosenki na blogu
(np. za pomocą YouTube, Wrzuta, Google.video itp. etc.)

3. Napisz, jakie wspomnienia i skojarzenia wywołuje u Ciebie ten utwór.

4. Zaproś 2-5 osób, znajomych bloggerów do tej zabawy
i powiadom ich w komentarzu, na ich blogu...

5. Miłego słuchania i wspominania...

6. Zabawę wymyśliła Ignezja, która wybrała taki utwór: Massive Attack - TearDrop.mp3


Zawsze, od kiedy pamiętam uwielbiałam słuchać Bajora.
Michała Bajora.
Teraz nie mam czasu na słuchanie i raczej wolę ciszę.
Ale kiedy siadam wieczorem (nocą raczej) przy komputerze,
to zawsze go włączam.
I siedzę długo w noc.
Przez niego.
Teraz też.

Posłuchajcie Hiszpańczyka.
Czy za tym nie pójdzie się choćby teraz na koniec świata?
Ja idę :)
A nawet tańczę!
Ten utwór nie wywołuje u mnie żadnych wspomnień.
Ale każda inna piosenka Bajora jest ich pełna.
Związanych z różnymi drogimi
i ważnymi dla mnie osobami i zdarzeniami.

To ja z przyjemnością zaproszę dwie osoby do tej zabawy:

INQĘ
i
Monikouette


2 komentarze:

  1. Wędrowniczek zapowiada się bardzo ciekawie :) Na poezji specjalnie się nie znam, ale jak na mój gust, to świetne wiersze piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Noo ja cały czas sobie wmawiam ,że dam rade z tym twoim wędrasiem.. wkońcu kocham zielony, kocham fioletowy.. a i słowotwórsto mi nie obce ;D

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze dodają mi skrzydeł! Dziękuję!