niedziela, 28 czerwca 2009

Marzenia... i pocieszajka

Oto wpis do wędrownika Izabelli.
Trochę podoodlany i mocno osobisty.
Odsercowe notki są ukryte na tagach ;)

Miał być zupełnie inny.
Romantyczny, bladoróżowo-zielony.
Ale poniosło mnie, oj poniosło.
Mam nadzieję, że Iza mi wybaczy :)




I jeszcze pocieszajka na zamówienie.
Wielkość: karta kredytowa.
Mieści się w portfelu.
Służy do wyciągania w chwilach smutków i smuteczków.
W pocieszeniu najważniejszy jest tekst umieszczany z tyłu :)







Pozdrawiam,



P.S. A u Rudlis cukiereczki z okazji roku na blogu i 200 postu :) Gratulacje Irenko!

4 komentarze:

  1. Piękne! wszystko! bez wyjątku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wpis amaszysty...fajniusi!!:) a karta wesoła...hi hi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki piękny wpis!!! Jak się domyślasz największe wrażenie na mnie robi trójeczka Twoich dzieci. 100% spełnienia - fajnie to brzmi.I mały, biały domek....

    OdpowiedzUsuń
  4. I znowu coś dla mnie:)) Taki cudny, dynamiczny wpis, ależ się cieszę i łapki zacieram na samą myśl, że może już niedługo wymacam go sobie:)))A to stuprocentowe spełnienie to takie bliskie serducha:) Dziękuję jeszcze raz:)))

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze dodają mi skrzydeł! Dziękuję!