czwartek, 11 marca 2010

175. solo i w duecie / solo and duet

Nic mi ostatnio nie wychodzi...
Kolorowanie do bani.
Jakby się kredki i pędzel sprzysięgły przeciwko mnie.
Cięcia nie wychodzą, gubię centymetry,
notorycznie się mylę w obliczeniach.
Mam tego dość.
Rozpoczynam odczynianie złego nastroju ;)

Mam nadzieję, że Zamówczyni będzie zadowolona z realizacji zamówienia
trochę bardziej niż ja ;)


***
Nothing I did not go last ...
Coloring sucks.
If the crayons and brush had conspired against me.
The cuts do not go, I lose inches,
notoriously wrong in the calculation.
I've had enough.
Begin reaction bad mood;)

I hope that the contracting person is satisfied with the performance of the contract
little more than I do;)







papiery z ILSu


A u Lorki cudne papiery do zdobycia w candy :)






8 komentarzy:

  1. ah ja nie wiem o Ty chcesz, zakładki są urocze,jak ich wykonawczyni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie wiem co Ty chcesz od tych cudownych zakładek :)
    I nie martw się! Na pewno wraz z wiosną wena na Ciebie spłynie!
    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Sory MamoJudy, ale się uśmiałam z Twoich narzekań :)
    Zakładki nie chcą ich potwierdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakładki są prześliczne!
    A z gubieniem centymetrów - coś jest na rzeczy. Szkoda, że gubią się w pracach, nie w udkach na przykład ;-P

    OdpowiedzUsuń
  5. Marudzisz albo kokietujesz nas tu! Zakładki są ŚLICZNE!! skojarzyły mi się trochę z japońskimi klimatami...

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przyjemnie wyszły Ci te zakładki, podobają mi się te drobiazgi na sznureczkach, kwiatki. Papier znam, uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no prosze, prosze, zakladki przesliczne!! ta druga szczegolnie!
    az chyba sobie zrobie dla siebie bo ksiazki zaznaczam czym popadnie...
    buziaki

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze dodają mi skrzydeł! Dziękuję!