piątek, 22 października 2010

267. pierwsza


I chyba nie ostatnia :)

Nigdy nie nosiłam bransoletek.
Choć podobało mi się kilka, nie powiem :)
Szczególnie te, które robi Flora.

Ale w końcu zaczęła we
mnie kiełkować chęć.
Z początku mała, taka nieśmiała.
Aż chęć osiągnęła apogeum :)

I z tej chęci powstało małe coś.
Idealne w kolorach, mniej idealne w wykonaniu.

Kasiu, dziękuję za zapięcia i narzędzie :)






EDIT: łyk inspiracji:






16 komentarzy:

  1. Tym razem to mnie zaskoczyłaś....bardzo ładna.

    OdpowiedzUsuń
  2. RZeczywiście ... kolory idealne!=)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczna! Szczególnie kolory mi się bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna;-) bardzo elegancka;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna jest ale nie porzuć karteczkowania dla biżu, bo będzie mi smutno :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak tak nie zdradzaj karteczek - a bransoletka - piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prosze, prosze... śliczna, bardzo elegancka. Pełen szyk.

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo udany debiuting ;-))).
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze dodają mi skrzydeł! Dziękuję!