czwartek, 27 stycznia 2011

299. moja pierwsza Magnolia

Pierwszy prawdziwy Magnoliowy stempelek :)
Ależ się cieszę z niego :)
I do tego Magnoliowy wykrojnik kwiatkowy,
pomieszany z innym kwiatkowym wykrojnikiem :)

Gdyby jeszcze tylko słońce chciało zaświecić...
Bo w sobotę, ech, w sobotę...
Będzie się działo :)









21 komentarzy:

  1. Ależ cudnie Ci to wyszło! Zestawienie kolorystyczne świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, piękne kolorystyczne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam na biurku dokładnie te same papiery! :-DDD I już widzę, jak świetnie wyglądają razem, i w połączeniu z brązem :-) Gratuluję Magnoliowego nabytku :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i proszę mała, cudna perełka w postaci Twojej kartki :)
    Życzę wymarzonej pogody w sobotę.

    OdpowiedzUsuń
  5. piękna Magnolia, piękne papiery, pięknie dobrana kolorystyka i...wyśmienita ręka Mamajudo:-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooooo witaj w klubie:))) Śliczna kartusia i słodka Tilda!

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczna karteczka - cudne kolorki:))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna kartka :-) A za sobotę trzymam kciuki i szczerze "zazdraszczam" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne połączenie mięty z czekoladą

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwsza Magnolia oznacza coraz większy apetyt na kolejne.
    mięta z gorzką czekoladą smakuje wybornie,wspaniałe połączenie kolorów:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Robisz wspaniałe rzeczy,więc postanowiłam Cię w skromny sposób wynagrodzić:)
    Zapraszam do mnie po wyróżnienie:)
    Pozdrawiam AGASTAR

    OdpowiedzUsuń
  12. Karteczka jest piękna pod względem kompozycji i kolorystycznie pełna harmonia. Czepiam się wiem, ale... nie przestanę dopóki ktoś mi nie wytłumaczy dlaczego kolejna dziewczynka stempelkowa nie ma ust!?!?

    OdpowiedzUsuń
  13. Helu :) nie ma, bo ona fabrycznie nie ma :) ja zawsze dodawałam, ale jakoś tym razem ręka mi zadrżała i bojąc się, że spapram przez to całą pomalowaną już pannicę - nie domalowałam jej ust ;)
    Zauważyłam, że tylko u nas w Polsce dużo osób usta domalowuje, zagranicą jakoś nigdy nie widziała. Ciekawe czemu?

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze dodają mi skrzydeł! Dziękuję!