środa, 12 października 2011

378. przepiśniki w ilości hurtowej

czyli o tym, jak przygotowałam się na
Jarmark Aktywności Twórczej
w Chorzowie :)

W stylu retro:




I delikatniejsze (romantyczne?):







21 komentarzy:

  1. wow!niezła ilość! urocze są!

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy jeden bardzo mi się podoba!
    Są perfekcyjne!
    Kolorowe i radosne!
    Cudne!
    Pozdrawiam serdecznie!:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. WOW!! I życzę Ci abyś z żadnym do domu nie wracała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale ilości rzeczywiście hurtowe..cudne są:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale sie napracowałaś! Widzę, że maszyna do szycia też w użytku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Imponująca ilość i w dodatku takie pięknie, chylę czoła !

    OdpowiedzUsuń
  7. że hurtowo to fajnie bo mogłabym chcieć wszystkie :) ale nie używała bym ich bo bałabym się, że się pobrudzą ;) Śliczne i urocze.

    OdpowiedzUsuń
  8. OOO śliczne są i w takiej ilości! Podziwiam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Urocze przepiśniki!!! Każdy cudny!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne ! Drugi wpadł mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne! I jak fajnie, że nie wszystkie są przepiśnikami, bo okropnie nie lubię tego słowa ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  12. GENIALNE! Przepięknie dobrane dodatki! Nowe właścicielki będą zachwycone!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze jakie świetne!!!!
    Ale najbardziej podziwiam za pracowitość - dla mnie jeden to o maaaatkoooo ile roboooootyyyyy

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczne są i powalająca ilość:) Życzę Ci,żeby wszystkie rozeszły się jak ciepłe bułeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Są śliczne. A ilość i jakośc idą ze sobą w parze!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne - cudownie kolorowe :) Podziwiam za cierpliwość i wkład pracy! :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze dodają mi skrzydeł! Dziękuję!