środa, 1 lutego 2012

402. I love You Cię

Matko, jak ja kocham piosenkę :)
Koniecznie posłuchajcie!

***
Nie lubię Walentynek. Naprawdę.
Może dlatego, że nigdy takowej nie dostałam...?
Hehe, musiałam być okropna w czasach młodości,
skoro nikt z kolegów nie wpadł na pomysł obdarowania mnie Walniętynką ;)

Tak czy siak, poniższa kartka niekoniecznie musi mieć wydźwięk 14 lutego.
Może być miłą niespodzianką każdego innego dnia.

Aaaa... Nie przepadam również za serduszkami.
Ale to powaliło mnie na kolana.





A ten alfabet pachnie dokładnie tak, jak parasolka z mojego dzieciństwa
przywieziona mi przez mojego Tatę z zagranicy...
Trochę głupio musiałam wyglądać, gdy tak siedziałam nad alfabetem i wąchałam ;)



Pozdrawiam!

12 komentarzy:

  1. no cóż, to sie zdarza, w najlepszej rodzinie:) kartka ładna, ja na jutro planuję tworzenie z synem więc też może coś pokażę, ale nie tak ładnego zapewne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dostawałam kiedyś Walentynki, ale... teraz też nie chce mi się świętować akurat 14-go. Walniętątynkę jednak zrobiłam, na próbę ;o))
    Twoja rewelacyjna i z humorem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja lubię Walentynki ;) Może przeszkadza mi trochę wszechobecny róż i serduszka, ale raz do roku jakoś przeżyję.
    To jasne, że wyrazy miłości, dla tych, których kochamy nie są zarezerwowane tylko na 14 lutego. Ale taka argumentacja (nie, że twierdzę, że Ty akurat tak uważasz, ale niektórzy owszem ;) ), że przecież każdego dnia można wyrażać te uczucia (i się powinno), równie dobrze odnosi się do każdego innego święta - Dnia Matki, Ojca, Dnia Dziecka, Babci, Dziadka i Dnia Kota ;)
    Niech sobie te i inne święta będą, nic złego w tym przecież :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W karteczce jest taki fajny kontrast, który odbieram jako puszczenie oczka z jednoczesnym uśmiechem:) Tło jest poważne a napis nie do końca ;)
    A Walentynki są mi obojętne. Niech sobie będą ale to nie moje święto. Nie było go kiedy byłam młodą dziewczyną, później było za późno na poczucie ich klimatu.

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja walentynki lubię... nie dostaję, nie lubię ich robić, ale czasem tego dnia, jest inna atmosfera :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tez chyba byłam okropna..bo nigdy nie dostawałam walentynek:)))
    a teraz z męzem nie obchodzimy tego świeta:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna :) I nie tylko na walentynki :)
    Dla mnie to dzień jak co dzień. Przecież każdy dzień by okazać sobie miłość jest dobry, prawda? I nie potrzeba do tego całej tej komercji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kartka fenomenalna właśnie ze względu na tekst :D

    tez nie lubię walentynek, ale dlatego że to dla mnie totalnie sztuczne 'święto' Z mężem nigdy nie obchodziliśmy bo on też nie lubi (no i 9go lutego mieliśmy swoje święto :P)

    OdpowiedzUsuń
  9. a co tam kleje, czy inne wynalazki... można alfabet powąchać;-0
    Karteczka śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  10. karteczka śliczna i właśnie komuś podrzuciłam pomysł, że może do Ciebie się warto odezwać w przyszłości po kartki na różne okazje :) A ja chętnie zobaczyłabym Cię wąchającą alfabet ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękna karteczka i śliczne serce!! A co do zapachów to ja cały czas gdzieś sobie zapamiętałam zapach kolorowej gazety z niemiec sprzed chyba już dobrych 20 lat:) No pachniał niesamowicie:D

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze dodają mi skrzydeł! Dziękuję!